Dzieła Człowieka

Rozmawiać i poznawać, na tym polega szczęście

www.filozofiaczyreligia.yoyo.pl

Dziedziny filozofii

Z czego składa się filozofia?

Filozofia to wiele różnych dyscyplin. To tak dużo kierunków, w które może pójść ludzka myśl, ograniczona jedynie sama sobą. Dyscypliny filozofii są nieustającą próbą odpowiedzi na zasadnicze pytania filozofii. Dla każdego coś odpowiedniego. W zależności od sytuacji życiowej, wieku, szczęśliwych momentów, nieszczęść, poznanych osób, stanu zakochania lub nie, takie będą pojawiać się pytania i takie dyscypliny zgłoszą się do odpowiedzi:

  1. antropologia - pytanie człowieka o to kim jest,
  2. estetyka - o Piękno,
  3. etyka - o Dobro,
  4. logika - pytanie o samo myślenie,
  5. metafizyka - pytanie o Boga,
  6. ontologia - pytanie o świat - skąd on i dlaczego,
  7. teoria poznania - o Prawdę.

Antropologia

Kim jestem? Skąd przychodzę? Dokąd zmierzam? I jaki sens ma moje życie?

Pytania o siebie zadaje ten, który ma udzielić odpowiedzi. Taka jest antropologia. Dąży do poznania natury człowieka. Szuka tego, co wspólne wszystkim ludziom - istoty człowieczeństwa. Człowiek niejako wychodzi z siebie i próbuje chłodnym okiem naukowca dokonać nad sobą refleksji. Użyć myśli w myśleniu o sobie. Pierwszym i chyba niedościgłym mistrzem takiej refleksji był Sokrates. Oczywiście inni po Nim też tego próbowali: św Augustyn - szczególnie relacje człowiek - Bóg, Kartezjusz, Kant czy też Sartre.

Antropologia to również pytania o miejsce człowieka tu na Ziemi, pomiędzy światem zwierzęcym, a światem duchowym (jaki by on nie był). A także o tej dwoistości w samym człowieku. Ciało ludzkie ze swoimi wymaganiami: odżywianie, wydalanie, przedłużanie gatunku. I duch w człowieku: poszukiwanie piękna, wytwory kultury i sztuki, zdolność do poświęceń i wyrzeczeń - dla innego człowieka albo jakiejś idei. Oraz, być może najważniejsze pytanie człowieka, o śmierć i o to, co poza nią. A może jest tak jak powiedział Heidegger, że całe ludzkie życie to bycie ku śmierci?

do góry

Estetyka

Piękno i to, co piękne. Czy jest piękno absolutne, niezależne od ludzkich opinii, czasów, kontekstu? A może piękne jest to, co tylko mi się podoba?

Estetyka z jednej strony chce opisywać piękno i formy w jakich ono się przejawia i na tym się zatrzymuje. Spogląda przez wieki i zbiera opisy na temat piękna. Mówi: kiedyś to było piękne, a potem coś innego. Z drugiej zaś strony, estetyka podpowiada co jest piękne i ma nas wzruszać. Niejako narzuca swój ideał piękna - jaki by on nie był. Ale czy o pięknie da się w ten sposób mówić? Czy można zamknąć w słowach i we wzorach zachód Słońca, twarz Ukochanej, majestat gór? I jeszcze! Czy Piękno to wyłącznie harmonia, właściwe proporcje, ustalany co jakiś czas nowy kanon? A może piękne jest to, co nie daje się wtłoczyć w ścisłe ramy, co wymyka się spod wszelkich klasyfikacji? Może pięknem jest właśnie asymetria, pewien nieład, nieporządek, jakieś zakłócenie, rysa indywidualności, a może nawet twórczy szał?

Filozofem, który spróbował potęgą rozumu ogarnąć potęgę piękna i wzniosłości był Immanuel Kant. Mówił między innymi o celowym pięknie przyrody, harmonii w świecie, o wspólnym wszystkim ludziom smaku i wyczuciu piękna. Młodsi filozofowie od Kanta o wieki, już nie mówią o takiej harmonii, wspólnym odczuwaniu piękna. Mówią o subiektywizmie, relatywizmie kulturowym. Każdemu podoba się co innego. I może podobać się wszystko.

do góry

Etyka

Co to jest Dobro? Co to znaczy być dobrym człowiekiem? Ile wolności jest w ludzkim działaniu?

Etyka to dobro w działaniu. To zasady jakimi kierują się, a może powinni kierować się ludzie. To właśnie powinności w celu sprawiedliwego, rozumnego, sensownego i wspólnego życia z innymi. Nie tyle: to, czego chcę, ale to, co mogę i co powinienem robić. I gdzie tu miejsce na moją wolną wolę? Jako pierwszy etyką zajął się Arystoteles. Dokonał pierwszej systematycznej analizy cnót. Opisał dążenia ludzkiej woli ku dobru i zachęcał do stosowania zasady złotego środka: pomiędzy skrajnościami stawać pośrodku. Potem był jeszcze Kant z całym systemem etycznym. Utożsamiał on etykę z obowiązkiem. Nazwał to imperatywem kategorycznym. Zawarł to w jednej z kilku sentencji: Postępuj tak, abyś człowieczeństwa tak w twojej osobie, jako też w osobie każdego innego, używał zawsze zarazem jako celu, nigdy tylko jako środka. Podobnie jak w przypadku estetyki i Piękna - Dobro i wolną wolę powierzył opiece ludzkiego intelektu. Uznał, że można być dobrym w wyniku nakazu własnego rozumu.

do góry

Logika

Jeżeli Kłamca mówi, że kłamie, to kłamie czy mówi prawdę? Czy możemy nauczyć się tego, czego nie rozumiemy? Podoba mi się ta muzyka, którą już słyszałem.

Logika to konsekwentne i uporządkowane myślenie. Dzięki logice w filozofii panuje ład i porządek (a właściwie powinien panować). Logika to rozbity na elementy język: pojęcia, sądy i wnioski. To także badanie języka i jego reguł. I wreszcie dowodzenie: prawda to prawda i nie wynika z niej żaden fałsz. Logika to zaklęcie w matematyczne formuły właściwie całego świata. Od zwyczajnych rzeczy i przedmiotów, poprzez różnego rodzaju pojęcia i definicje, aż do wartości, mniemań i także uczuć. Logika jest przekonana, że rachunkiem logicznym jest w stanie opisać wszystko. Zamienia świat i jego zawartość w  swoje specyficzne znaki i symbole i wzorem logicznym jest gotowa opisać na przykład miłość. Logika w filozofii i w ogóle jest dla zdyscyplinowanych. Być może ogranicza, nie daje rozwinąć skrzydeł wyobraźni, ale sprawia, że przekaz myśli jest jasny, przejrzysty i łatwy w odbiorze.

Za przykład niech posłuży Wittgenstein i jego Tractatus logico-philosohpicus. Dzieło w swojej formie jawi się jako matematyczne, ale w treści jest jednym z głównych traktatów filozoficznych XX wieku. Jednakże Wittgenstein zdawał sobie sprawę, że język nie jest w stanie opisać wszystkiego. Pozostawił pewien niezdefiniowany obszar - margines bezpieczeństwa i chyba wolności. W zdaniu kończącym Tractatus przewrotnie napisał: O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć.

do góry

Metafizyka

Co było na początku? Kiedy był ten początek? A może było coś "przed" początkiem? A może są dwa światy? Ten z materii - z początkiem i końcem? I ten z ducha - bez jakichkolwiek ograniczeń?

Metafizyka to najbardziej tajemnicza dziedzina filozofii. Ze względu na swoje pochodzenie, jak i swój przedmiot zainteresowań. Arystoteles napisał dość obszerny zbiór artykułów na różne tematy. Pisał o formie i materii, o substancji i istocie, przyczynach, czasie, nieskończoności, a także o Pierwszym Poruszycielu. Kilka wieków później, badacz pism Arystotelesa - Andronikos z Rodos, skatalogował wszystkie księgi wielkiego filozofa. Opisany wyżej zbiór artykułów (tak się złożyło) został zbadany i umieszczony po księdze Arystotelesa, która miała tytuł Fizyka. W konsekwencji nazwał ten zbiór Metafizyka. A to z języka greckiego oznacza: po pismach fizycznych. Stąd już był krok do określenia tej nowej nauki, jako tej, która bada to, co leży poza naturą.

Jeżeli brać pod uwagę przedmiot zainteresowań metafizyki, to wachlarz możliwości jest bardzo szeroki. Począwszy od życia pozagrobowego, duchów, seansów spirytystycznych, nawiedzeń, straszących domów i przedmiotów, aż do stanów mistycznych, ekstaz, nirwan i zjednoczenia z Absolutem.

Lecz tak naprawdę, metafizyka jako dziedzina właściwa dla operacji rozumowych, zajmuje się badaniem pierwszych zasad, pochodzenia bytu, możliwości istnienia Boga i duszy, a także światem jako takim, również granicami przestrzennymi i czasowymi tego świata.

do góry

Ontologia

Byt jest, a niebytu nie ma. Dlaczego raczej jest coś, aniżeli nic? Co to jest ten byt i to jego bycie? Co to znaczy być? Czy życie to bycie? Czy kamień jest takim samym bytem jak człowiek?

Ontologia to potężna gałąź metafizyki, mimo tego, że zajmuje się "tylko" jednym: bytem. Tak naprawdę to olbrzymi obszar filozofii, ponieważ ontologia zajmuje się tym, co istnieje. A jak podpowiada nam życiowe doświadczenie, tego, co istnieje jest całkiem dużo. Ontologia pyta o sposoby istnienia, o istnienie rzeczywiste, o możliwość zaistnienia i przede wszystkim o samo istnienie - czym ono jest. Dziedzina ta z wielkim samozaparciem i uporem udowadnia na różne sposoby, że istnieje ten świat, że my istniejemy i rzeczy wokół nas. Choć trzeba wspomnieć o irlandzkim filozofie George'u Berkeley'u, który używając tylko rozumu doszedł do przekonania, że istnieje tylko on jako podmiot wszelkiego postrzegania, a reszta - to znaczy świat - to wynik tego postrzegania. Potem jednakże podarował wszystkim i wszystkiemu istnienie ustanawiając Boga wiecznym obserwatorem wszystkiego. W myśl jego słynnej maksymy: esse est percipi, co znaczy: być, to być postrzeganym.

Kolejnym filozofem wyjątkowo mocno zainteresowanym bytem był Martin Heidegger. W głównym swoim dziele Bycie i czas zadał pytanie o sens bycia. Uznał człowieka za jedynego, który potrafi dokonać refleksji nad swym byciem. Nie jest to zadanie łatwe, gdyż bycie nieustannie się wymyka tej refleksji, ale zdarzają się takie chwile w życiu człowieka powodowane odpowiednimi sytuacjami, że pojawia się na chwilę, jak on to nazywał prześwit, jak strumień światła na leśnej polanie spomiędzy liści. I wtedy to bycie zostaje oświetlone i uchwycone. Ale tylko na chwilę, bo już się wymyka. Prześwit znika. A te sytuacje, które czasami rozświetlą tę polanę to trwoga i troska jako takie, to współbycie z innym, który pozwala drugiemu być, albo też sprowadza drugiego do poziomu narzędzia - rzeczy służącej do... I wreszcie sytuacja bycia ku śmierci. Ta nieustająca świadomość, że skoro się urodziliśmy, to żyjemy ku śmierci, potrafi niekiedy rzucić światło na to bycie.

do góry

Teoria poznania

Co wiem? Skąd to wiem? Jak się tego dowiedziałem? A czy mogę wiedzieć więcej niż wiem? Czy są jakieś granice mojej wiedzy? Co to znaczy wiedzieć? Wiedzieć, umieć, mieć czegoś świadomość.

Teoria poznania, inaczej zwana epistemologią. Episteme - z greki: wiedza. Ta dziedzina filozofii, podobnie jak i antropologia, pyta o człowieka. Ale robi to w sposób szczególny. Człowiek jest tutaj pytany o swoją wiedzę. Jak to się stało, że świat - czyli przedmiot poznania wszedł w stan świadomości człowieka - czyli podmiotu poznającego. Co sprawiło, że świat odbił się w głowie człowiekowi. Czy są to jakieś wzajemne wpływy?

Bez wątpienia dość dobrą odpowiedzią jest wrodzona (swoją drogą, co to znaczy) ciekawość człowieka. Człowiek od zawsze pytał, chciał wiedzieć, przypatrywał się mrówkom i gwiazdom. Zastanawiał się, drążył, dociekał, zgłębiał, rozważał, poznawał, przyswajał, wchodził w samo sedno rzeczy. W tym miejscu można by skończyć te dociekania nad dociekaniem. Ale ta odpowiedź, choć całkiem dobra, nie jest (jak to w filozofii bywa) wyczerpująca. Znaleźli się tacy, którzy od razu spytali, jak człowiek to wie, w jaki sposób ta wiedza o świecie stała się własnością(?) człowieka. A poza tym skąd człowiek wie, że wie?

Tym problemem zajął się wspominany wcześniej Immanuel Kant. On dogłębniej przyjrzał się problemowi poznania i skoro nie udało się zadowalająco rozwiązać tegoż, zaproponował odwrócenie perspektywy. Nie zapytał o poznawany świat, ale o poznający podmiot. Jak człowiek może dokonywać refleksji nad swoim poznawaniem sam będąc przedmiotem poznania. Jakby staje obok siebie i patrzy na siebie chłodnym okiem. Wittgenstein zawarł to w przekonującym przykładzie oka patrzącego na świat, które nie widzi samego siebie. Oko nie widzi patrzącego oka, ale człowiek wie, że patrzy. I oto chodziło Kantowi. Człowiek jeszcze zanim zacznie poznawać już dysponuje wstępną wiedzą, która w ogóle umożliwia poznanie. Inaczej mówiąc człowiek dzięki sobie wie i wie, że wie.

do góry

Copyright © 2008   Sławek Rokicki